Wszystkie prace oraz zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, nie zezwalam na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody.

wtorek, 27 grudnia 2016

Świeta Święta i po świętach

Święta minęły. dla jednych dzięki bogu, dla drugich żal. ja jestem centralnie po środku. 
Pozostając w klimacie świąt pokażę Wam jeszcze kilka prac typowo świątecznych.  
Prace powstały podczas organizowanych przeze mnie i moją cudowną Asię, jak to nazwałyśmy "towarzyskie miniwarsztaty". Te nasze Niby warsztaty powstają właściwie z potrzeby naszego spotkania się, mojego i Asi :) w połowie drogi ( no mniej więcej :) )
Postulat przeniesienia Wrocławia pod Katowice, albo Bobrowniki pod Wrocław niestety umarł :) mam nadzieje że rozumiecie :) 
Wracajac do tematu, warsztaty były cudnowne, 3 dni szalenstwa, rozmów noca, wymiany doświadczeń oparów farby, i kreatywności :) powstały piękne prace, sami zobaczcie :)

Bombka, dwustronna, szlakmetal, farby metaliczne, i takie oto cudo wyszło:




Buteleczka na rozgrzewający napój , rzecz jasna dla Mikołaja, co by mu ulżyć w ciężkim dniu pracy:









Chustecznik kwadratowy, z misiem, totalnie zabejcowany, kolorów bejcy jest tam kilka... ciężko by było wymienić, efekt, jak dla mnie super! Już podarowany, siostrzenicy, której się podoba :)





oraz mega świąteczne pudełko, zabejcowane bejcą Bartek, w której się zakochałam  :) 



To były bardzo kreatywne warsztaty, za które dziękuje Asi Bardzo mocno, a reszta uczestniczek to mega ekipa :) Polecam :) 
dziewczyny, maj już niebawem :)
a tymczasem odpoczywajmy przed Nowym Rokiem!
K. 

P.S. Zdjęcia by Scrapping Goat Dziękuję <3

środa, 14 grudnia 2016

Album - powarsztatowo wreszcie :)

Jakiś czas temu, byłam na warsztatach w Karkowie, w art pasjach :) 
Warsztat prowadziła niezastąpiona Dorotka :) 
Powstał album, moim mało skromnym zdaniem fantastyczny :)
Atmosfera świetna, nowo poznani ludzie, i kreatywność parująca wkoło :) to było to :) 
Efekt poniżej 
 




Troszkę musiał poczekać, na godne zdjęcia :) 
Zdjęcia dzięki uprzejmości Scrapping Goat

Miłego wieczoru, 
K.

środa, 7 grudnia 2016

święta za rogiem, a ja w lesie?

No aż tak źle to nie ma! 
Święta za rogiem, fakt, kilkanaście dni raptem, udało mi się kilka świątecznych rzeczy zrobić, więc nie zupełnie w lesie jestem. Ten las dotyczy raczej porządków, mocno zaniedbanych z powodów zdrowotnych... takie zapalenie oskrzeli że hoho. 
A tymczasem,w telegraficznym skrócie,  2 tygodnie temu odbyły się fantastyczne TOWARZYSKIE warsztaty z nuta decoupage'u w cudownym miejscu :) więcej szczegółów niebawem :) 
Tydzień temu odbyły się "warsztaty" w szkole mojej córki, więcej również niebawem...
Dziś będę się chwaliła bombeczkami, które gdzieś po drodze wykonałam, a przynajmniej ich częścią :) 
Zdjęcia, fantastyczne zresztą, są zasługą męża pewnej osóbki, nie będę wywoływała ich tu, ale niech wiedzą, że jestem Im wdzięczna za pomoc! Panie P. <3 Dziękuję :) 
Bombki, to akryle, zdobione od środka. Metoda serwetkowa oraz szlak- metal :) Chyba się spodobały, bo już mają swoich właścicieli :)
Następne czekają w kolejce na wykończenie, choroba wygrała niestety :(
ale, nie marudząc przedstawiam moje skromne " dzieła" :) 






w pojedynkę też sympatycznie wyglądają, prawda?











 Jeszcze raz dziękuję za cudne zdjęcia Panie P. :)
Miłego wieczoru :)
K.