Wszystkie prace oraz zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, nie zezwalam na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody.

sobota, 28 lutego 2015

Urodzinowy box dla 12-latki

Witam !
Dziś Moja Zuza była na urodzinach koleżanki. Oprócz prezentu oczywiście nie mogło się obyć bez box'a :) a wymyślenie box'a dla dwunastolatki, która jest aktualnie na etapie "youtuberów" nie jest proste tak do końca :) ale każda dziewczynka lubi kwiatki, każda lubi taniec i chciała być baletnicą... i każda buja w obłokach zajadając się babeczkami :) więc powstało taki sobie pudełeczko:






Ja tymczasem walczę z wyobraźnią i staram się sprostać wyzwaniu, które dzisiaj zostało mi rzucone ... A mianowicie zaproszenia na uroczysty obiad, które są jednocześnie nagrodą w konkursie matematycznym... oj komórki szare odmawiają współpracy...

Spokojnej nocy
K.



środa, 25 lutego 2015

Drzewko "prawie Walentynkowe" z celiakią w tle :)

Od września, do klasy mojej córki dołączyła przecudna Madzia :)Zmiana szkoły w 3 klasie gimnazjum nie należy do najłatwiejszych, tym bardziej cieszymy się, że chyba się udało :) a biorąc pod uwagę że dzisiejsza młodzież jest dość specyficzna pokusiłabym się o stwierdzenie że to swoistego rodzaju sukces :) W międzyczasie poznałam się z Mamą Magdy, świetna kobitka :) myślę że mogłybyśmy się dobrze dogadać tak na dłuższą metę... Podziwiam Dziewczyny ( Magde i jej mamę), borykają się z "chorobą" która nazywa się celiakia. Powiem Wam, że nie jest to łatwe, ale jak pokazują dziewczyny DA SIĘ :) natomiast dla mnie, zwykłego szarego człowieka, jedzącego zwykłe rzeczy, ugoszczenie Magdy było nie lada wyzwaniem :) Gdzie nie spojrzeć, na każdym produkcie pisze że zawiera ten, czy inny składnik zakazany w diecie Magdy. Zwykły pieprz, z firm takich jak Prymat czy Kamis, może zawierać śladowe ilości... Dlatego czapka z głowy za ogarnięcie tematu i nie zwariowanie :)
Gosia, mama Magdy,  w ferie wpadła na kawę :) miło było pogadać z kimś normalnym :) dostałam od Gosi koszyczek z prywatnymi pysznymi przetworami :) Niestety moje przetwory znikły, a przyznać też muszę że niewiele ich było po sezonie. Więc jadąc z rewizytą, mającą miejsce w okresie "okołowalentynkowym" ( hihi) postanowiłam zrobić dziewczynom drzewko  :) Fajnie wyszło, a i dziewczynom chyba się podobało :)







Ok, wracam do smarkania....
Życzę miłego popołudnia :)
K.

wtorek, 24 lutego 2015

Zaproszenia część 2 :)

Co prawda zaproszenia już dawno doręczone, większość z nich już zapewne u gości komunijnych, ale że ja z poślizgiem ostatnio... :)
Więc te zaproszenia to ewidentny wybór Paulinki, i na jej życzenie dodane nutki, bo muzyka to jej pasja :) jakbyście posłuchali jak ona śpiewa ...:)



Miłego dnia Kochani
K.

poniedziałek, 23 lutego 2015

Łabędzi puch

Drugi post dzisiaj, ale nie mogłam się oprzeć :) w poprzednim wspominałam że idę piec ciasto :) i otóż upiekłam :) nowe, znalezione w starym zeszycie babci :) oczywiście wrzuciłam nazwę w wujka googla, i okazało się że jest dość popularne :) choć są nieznaczne różnice w przepisach. Upiekłam tak jak u babci w zeszycie stało :) i następnym razem zrobię inny biszkopt :) ale ten też jest niczego sobie :) Jak dla mnie jest za cienki nawet na małą blachę :) ciasto wygląda tak :

Smakuje bardzo fajnie :) i nawet usłyszałam komplement od fantastycznej ośmiolatki, która podobno nie przepada za słodyczami "... jest pyszne" :) Kasieńko, Gosiu dziękuję :)
Teraz pora na przepis, i nie wiem czy Was zaskoczę czy nie, ale od razu uprzedzam, nie ma błedu w przepisie... !!!!




Biszkopt:
  • 4 jajka
  • 1 szklanka mąki
  • 1 szklanka cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Krem:
  • 2 czerstwe bułki kajzerki
  • 3 szklanki mleka
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 cukier wanilinowy
  • 100 g kokosu
  • 200 g masła
Dodatkowo:
  • 80 g kokosu
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka cukru
  • słoiczek dżemu wiśniowego/porzeczkowego
Sposób przygotowania::

Białka ubić z cukrem, dodać żółtka, dodać mąkę i proszek i delikatnie wymieszać. Wylać do formy wyłożonej papierem i piec około 30 minut w 180stopniach. Po wystudzeniu przekroić na dwa blaty. 
Bułki namoczyć w mleku, całość dokładnie potraktować blenderem ( ewentualnie widelcem ),  dodać cukier i kokos. Gotować około 5 minut, cały czas mieszając. Miękkie masło utrzeć na jednolitą masę, i powoli ucierając dodawać po łyżce wystudzonego budyniu z bułek.
Spód biszkoptu posmarować połową dżemu, wyłożyć połowę kremu. Na krem wyłożyć resztę dżemu, przykryć drugim biszkoptem. Na całość wyłożyć pozostały krem i posypać uprażonym kokosem.

Dodam, że dżem zmiksowałam blenderem, na gładką masę :) 
  

Mam nadzieje że ktoś się skusi i upiecze :) 
Nie będziecie żałować :)
Miłego wieczoru :)
K.




Walentynki po drodze też były

Walentynki były, a i owszem, ale jakoś niespecjalnie się skupiłam na ty święcie... dlaczego? hmm... nie wiem...
wykonałam jedną walentynkę zamówioną przez znajomą. Poleciała sobie do Niemiec, ale niestety ze smutkiem stwierdzam że usługi poczty polskiej są żenujące. Pomimo dość wysokiej opłaty za przesyłkę, dostarczoną po tygodniu.... bo przecież Niemcy są za oceanem chyba... Osoba która ją zamówiła stwierdziła jej uszkodzenie...  żeby była uszkodzona koperta ( bąbelkowa, porządnej jakości) to bym zrozumiała... ale jak wynika z opisu i zdjęcia, koperta została otwarta, kartka uszkodzona ( urwany jeden mały kwiatuszek stanowiący sam jedną całość ) a perełka, która znajdowała się na każdym kwiatku, na tym wyrwanym również, została wrzucona do koperty... nie wiem co o tym myśleć... Poczta Polska czy "uczciwość" osoby zamawiającej? chyba nie chce oceniać. a kartka prezentowała się tak :




 Natomiast moja starsza latorośl poszalała :) wykonała 3 kartki dla koleżanek które spędziły u nas wieczór i noc :) dziewczyny chyba dobrze się bawiły :) Kartki Młodej wyglądały o tak :



Tymczasem idę piec ciasto i myć okno... wiosno przyjdź :)
Pozdrawiam
K.



niedziela, 22 lutego 2015

Box dla Filipa

Nie było mnie tu prawie 2 tygodnie, wyjaśnienie jest jedno, pochorowałam się i nie na zwykłą pospolitą grypę. Przeszłam swoje, co ucierpiałam, to moje,  mam nadzieje że teraz już z górki będzie.
Pracy brak, depresja ( jaka depresja ?!?) postępująca. a żyć trzeba :) no nic, koniec "prywaty", Chciałabym się pochwalić box'em z okazji urodzenia Syna :) znaczy żeby ne było, nie ja urodziłam ... hihi :) Box ogólnie w klimatach biało- niebieskich, jak na chłopaka przystało... Chociaż z tymi kolorami, to różnie bywa :)
Koniec gadania, box wygląda o tak :


Miłego wieczoru
K.

wtorek, 10 lutego 2015

Zaproszenia, cz 1

Po dzisiejszym, świetnym popołudniu/wieczorze spędzonym w fajnym towarzystwie, chwalę się pierwszą zrealizowaną częścią "zamówienia" Paulinki :)


"Produkcja" drugiej części już jutro :)
Paulinka zadowolona, nawet bardzo :) a ja się ciesze jak dziecko :) hehe
Miłego wieczoru
K.

poniedziałek, 9 lutego 2015

Czekoladownik

W ostatnim czasie znów kiepsko :( pożegnanie w pracy... mam nadzieje że tylko z pracą a nie z ludźmi...
Aktualnie "produkuje" zaproszenia komunijne dla Paulinki, udało mi się jednak w międzyczasie machnąć czekoladownik :) Dla Lucynki :) z moimi ulubionymi papierami "Fioletowe Fiołki"







Spokojnej Nocki
Pozdrawiam
K.

poniedziałek, 2 lutego 2015

Urodzinowo-imieninowy tort

Urodziny męża stał się okazją do popełnienia kolejnego tortu. Tym razem z zupełnie innym kremem. Ozdobiony przez nasze dziewczyny. Prezentował się świetnie, smakował wyśmienicie. Przepis na krem znalazłam w moich karteluszkach, kiedyś gdzieś znaleziony, albo otrzymany od kogoś, szczerze mówiąc nie pamiętam :(


a w środku pyszny krem z serka mascarpone:)
Przepisik ?  ależ oczywiście prosze :)

Biszkopt:

8 jaj
8 łyżek cukru
8 łyżek mąki pszennej ( ja używam głównie krupczatki z Brzegu... moja ulubiona )
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Białka ubić na sztywną pianę, dodając po łyżce cukru. Jak masa będzie już gotować, zmniejszyć obroty do najniższych, dodać delikatnie żółtka, dobrze wymieszać, a następnie dodać mąkę z proszkiem do pieczenia. delikatne wymieszać, wylać do tortownicy i piec około 25-30 minut w temperaturze 180-200 stopni.


Krem:

  500 ml śmietanki kremowej 36% (mocno chłodzonej)
  1 szklanka cukru pudru
  375 g serka mascarpone
  375 g serka kremowego lekko słonego typu Piątnica naturalny

Śmietanę ubić mikserem na najwyższych obrotach razem z dodawanym po łyżce cukrem pudrem, uważając żeby nie przebić :) w osobnej miseczce zmiksować Mascarpone i Piątnica na najniższych obrotach, tak aby uzyskać jednolitą i gładką masę. Do serów dodać ubitą śmietanę i na najniższych obrotach połączyć. Tak powstaje świetna masa/krem idealna do przełożenia, ale również do ozdabiania :)

Serdecznie polecam ten krem/masę śmietanową :) . Przepis na biszkopt to mój sztandarowy przepis. wykorzystuje go zarówno do tortów, jak i do ciast :)

Życzę smacznego :)

Miłego popołudnia :)

K.

P.S. Zdjęcie wykonane przez mojego Tyszkę oczywiście, czyli starsza latorośl :)