Wszystkie prace oraz zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, nie zezwalam na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody.

niedziela, 26 maja 2013

urodzinki

Taki torcik - niespodziankę udało mi się stworzyć dla super gościa;) 40 - te urodziny to nie byle co, więc i tort musiał być niepowtarzalny;) chyba mi się udało, bo zaskoczenie, mina Przemka... bezcenne;) Impreza udana, choć goście dość marudni...no ale nie ma ludzi idealnych;)
Dzisiaj znów dwie blaszki do pieczenia...tak jak pisałam poprzednio, się posypały zamówienia... maj jest szalony.  dzisiaj milky way, i ciasto cappuccino, dla byłego szafa na imprezę w pracy;)
Dziś dzień  Matki... więc wszystkim mamusiom, sobie też, życzę cierpliwości i samych radosnych chwil ze swoimi pociechami:)
To tyle miłego na dziś dzień... trzeba ubrać pancerz, bo przede mną wizyta u mojej mamy i u teściowej...to nie będzie proste, ale przeżyć trzeba;)
Więc miłej niedzieli życzę, smacznego obiadku i słonecznego popołudnia;)

środa, 22 maja 2013

się sypło zamówieniami... maj czy co???

nie będe się uzewnętrzniać dziś, bo ani nastroju, ani siły jakoby nie posiadam... pochwale się tylko... wiem że to nie ładnie sie chwalić, ale co tam...:)
moje dzisiejsze dzieło... dla byłego Szefa;)

sobota, 18 maja 2013

szalony tydzień



Wiec kolejny z cyklu szalonych... imieniny babci, zebrania rady rodziców, przygotowania do kolejnego zjazdu w szkole ( 2 referaty, i takie ogólne przygotowanie...) i jeszcze dziś się dobiłam tortem na komunie dla znajomej... ale w sumie fajnie, bo się nie nudziłam. Torcik wyszedł tak:



Spody biszkoptowe, standardowe, 8jajek, 8 łyżek cukru, 8 łyżek mąki, szczypta soli i proszku do pieczenia. krem waniliowy, dżem z czarnej porzeczki,całość obłożona bitą śmietanką, dekoracje z czekolady, stokrotek z opłatków, i ozdób z may cukrowej. niby banał, a cieszy;) i to takie fajne uwieńczenie szalonego tygodnia. dobrze ze moje dzieci już po komunii... najśmieszniejsze jest to że na komunie własnych dzieci nie piekłam sama tortów... nie wyrobiła się po prostu...
z innej beczki... Faceci są niepoważni, i stwierdzam to ze 100% pewnością 15 letnim doświadczeniem...hihi...a jak już znajdą jakąś pasje ( w naszym przypadku wędkarstwo i gra komputerowa) to już umarł w butach...myślą że wszystko będzie się kręciło wokół tego... a gdzie malowanie paznokci, maseczki itp.? to jest bez sensu, ale zawieszanie robaków na haczyk to jest coś... z drugiej strony, fajnie jak jest jakaś pasja, bo przynajmniej lodówka "rzadziej" się otwiera...i jest czas na zwykłe babskie wygłupy z córkami;)i tak się kręci...
przede mną kolejny zwariowany tydzień, sesja się zbliża pomału, trzeba zacząć ogarniać tony materiału, za tydzień idziemy na 40 przyjaciela naszego... zgadnijcie kto piecze tort... też się pochwale, a co;) po drodze wypadnie pewnie jeszcze milion innych spraw.... tak zwyczajnie - realnie patrząc doba jest za krótka, a wieczory upływają zdecydowanie za szybko... 
z pozdrowieniami
Kaja

sobota, 11 maja 2013

Tydzień po majówce

Tydzień po majówce, zleciło jak jeden dzień... i znów weekend, nie długi, ale zawsze... i bez szkoły...:) cóż tego skoro pada deszcz, i choćby coś człowiek chciał zrobić... ech.... weekend majowy pod hasłem "Komunie pora zacząć", dobrze że już po;)
Nie polecam knajpy "Domino" w Czeladzi... niby jedzenie "da" się zjeść, ale kelnerki... no cóż... ogólnie jak to mówi moja starsza córka:" szału nie ma, dupy nie urywa".... idealnie pasuje:)
niewiele udało mi się zrobić przez ten okres, w pracy masakra, jesteśmy przed kontrolą z MG... czyli wesołe 2 tygodnie przed nami.... moją przyjaciółkę zwolnili bo nie pasowała... no normalnie jakiś kosmos...
a jak u Was? chciałam dodać jakieś zdjęcie torta, ale tak mi muli internet że chyba dziś nie dam rady... tymczasem, życzę kolorowych snów i miłej niedzieli;)
Pozdrawiam

czwartek, 2 maja 2013

Dzień jak co dzień

Dzień jak co dzień w zasadzie, tylko bez 8 godzin w pracy, bo udało się "wyszarpać" urlop od Ulubionej Szefowej:)
Trochę porządków, trochę gotowania, pieczenie...takie tam codzienne sprawy matki polki... hehe
aktualnie walczę z nowym przepisem, wyszperanym gdzieś w internecie, na ciasto o nazwie Fale dunaju... mam nadzieje że będzie udane... myślę że się pochwalę;) tak wyglądało przed włożeniem do pieca:

Teraz pora na małe wyznanie.... uwielbiam piec ciasta.... uwielbiam kombinować, wymyślać, zmieniać, dodawać, stroić itd, itp.... myślę że wszystkim smakuje, i muszę się nawet pochwalić że czasami zdarza mi się piec ciasta dla innych, i wracają, zamawiają znów, a ja się cieszę, że mogłam komuś radośc sprawić;) w kolejnych odsłonach pochwalę się torcikami które gdzieś tam po drodze udało mi się stworzyć, regularnie też postaram się wrzucać aktualne moje wyroby:) jeżeli chodzi o przepisy... jeżeli kogoś zainteresuję, to chętnię się podzielę informacjami, przepisami... więc piszcie;)
a teraz na moment odchodząc od tematu kuchennego, zupełnie z innej beczki, przeglądając kolejne stronki wpadłam dzisiaj na coś takiego ...zaskakujące? bulwersujące? prawdziwe! ja również nigdy nie byłam ani za , ani przeciw, chociaż chyba nigdy nie podjęłabym takiej decyzji, nie jestem w stanie nikogo oceniać! Tak pół zartem pół serio, jak czasami rozmawiam z moim mężem, stwierdzenie " będziemy kochać jak swoje" jest jedynym podsumowaniem jaki mi przychodzi na myśl...

Dobra, ciasto się upiekło, teraz trzeba go dopracować, a efekty jutro pokaże;)
teraz jeszcze muszę "potraktować" leszcze które mąż złowił i zakatrupił...
Miłego wieczorku, jest 22:30:) jak w końcu uda mi się poprawić zegarek na blogu, to nie będę meldowała godzinki...
Pozdrowienia z burzowych okolic Katowic


środa, 1 maja 2013


Jakby tu zacząć?? Prób było już chyba 2... może tym razem??
w sumie dlaczego... nie wiem
po co....też nie wiem...
jak... też nie wiem....
ale może mnie będzie lżej?

Mając tyle lat ile ja.... żyjąc tak jak żyje ja... nie uratuje świata, i to jest pewne.... nie zmienię ludzi, bo tego też się nie da, żyć swoim życiem... tylko swoim... nudne? złe słowo... zwyczajne..już lepiej.... realne i tyle.


tak na  dobry początek, moja mała kolekcja;) Moja i mojego męża:)
oprócz tego jest kilka innych rzeczy którymi chciałabym się "pochwalić", ale na to przyjdzie czas;)
Pozdrawiam i miłego wieczorku życzę:)